piątek, 2 stycznia 2015

"Mewa"

Rozproszona nadmiarem rzeczy, zadań, miejsc, nieporządku, bycia jedną stopą tu, jedną tam, nie stojąc nigdzie, stojąc wszędzie, stojąc tu gdzie czuję siebie, spełnienie i sens, ale na palcach, z parasolem, mały podmuch wiatru i porywa i albo parasol poszarpie i połamie, wyrzucę go do kosza i zostanę tu gdzie jestem w prawdzie, bez parasola fikcji i braku odwagi, albo z parasolem coś porwie mnie, czy tego chcę czy nie. Może sama powinnam parasol połamać, połamać? a potem spłonąć?
nie... ponieważ...
Kiedy wychodzę i wracam tutaj CZUJĘ, ŻE ŻYJĘ.

* tutaj jest stanem ducha szczęśliwym, gdzie nie ma samotności, gdzie otula bezpiecznie TU i całuje w policzek TAJ.

uljado 31.12.2013 wtorek


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz