Skater
zanim postawi stopy na lodzie, sprawdza czy łyżwy są właściwie
naostrzone, zakłada rękawiczki i czapkę, aby nie zmarznąć i żeby mieć
amortyzację. Następnie dokładnie wiąże sznurówki, nie za słabo, żeby
poluzowane łyżwy nie utrudniały mu jazdy, ani też nie za mocno, aby go
nie uwierały.
Na początku czuje się niepewnie więc przez pewien czas trzyma się bandy, oswaja się z innym niż na co dzień sposobem poruszania się.
Następnie trzyma za rękę osobę, która także przyzwyczaja się do jazdy. Razem łatwiej utrzymać równowagę, podtrzymywać się, aby się nie zachwiać.
Po kilku okrążeniach można nabrać prędkości, wtedy myśli się już tylko o jeździe, jadąc sam na sam ze swoim ciałem, rozumiemy już jak się poruszać, by nie upaść. Cieszymy się obecnością wszystkiego co nas otacza, muzyka i jej szybki rytm, sprawia, że chcemy jechać szybko. Jednak uważać trzeba by nie rozpędzić się za bardzo, gdyż trudno się wtedy zatrzymać. Zaś wtedy można wpaść na innych ludzi, rozbić się o nich, stracić równowagę, przewrócić ich i mocno potłuc, albo oni zrobią unik, a my skończymy na lodzie, albo wszyscy się zderzą i potłuką się razem, lub też oni upadną, bo z zaskoczenia zajedziemy im drogę, jakkolwiek możliwości jest wiele, raczej nie ułatwia to jazdy, jadąc za szybko, zapominając o tym co nas otacza, rozbijamy się, lub musimy się zatrzymać z różnych powodów, zamiast delektować się jazdą.
Dlatego zalecana jest jazda, nie za wolna, ale też nie za szybka, w naszym własnym, naturalnym tempie. Taka podczas, której można czuć jak nasze nogi, ręce i kręgosłup odpowiednio ustawione współpracują ze sobą. Kiedy jedziemy w sposób rozluźniony lekko pochyleni, z ugiętymi nogami, a nie jesteśmy zbyt sztywni, możemy lekko łapać zakręty i gnać wprost przed siebie. Możemy słuchać muzyki i przy tym widzieć innych wokoło i cieszyć się tym, możemy czuć orzeźwiający chłód lodu i jechać spokojnie, radośnie do przodu.
I jeszcze co należy pamiętać, trzeba się cieszyć własną jazdą i własnym stylem i tempem. Wokół nas zawsze będą szybsi od nas jeźdźcy, których nie bacząc na nic mogą w każdego wjechać i go stratować, zawsze też będą nowi uczniowie, którzy dopiero starają się stanąć na nogach. Trzeba uważać na jednych i na drugich, pierwszym się nie dać rozjechać, a na drugich nie wjechać. Oni mają własne swoje tempo, ich własny styl na dany moment i dzień.
Dobry skater nie może martwić się tym, że ktoś jest dużo szybszy, czy porusza się z większą gracją. Każdy niech jedzie ciesząc się tym co ma, swoimi możliwościami i swoją racją. Być może nie dorówna mistrzom, ale poruszając się w zgodzie ze sobą, może z tej jazdy czerpać radość. I trzymać za rękę czule kogoś i nigdy nie mieć tej jazdy dość.
uljado 04.01.2014
Na początku czuje się niepewnie więc przez pewien czas trzyma się bandy, oswaja się z innym niż na co dzień sposobem poruszania się.
Następnie trzyma za rękę osobę, która także przyzwyczaja się do jazdy. Razem łatwiej utrzymać równowagę, podtrzymywać się, aby się nie zachwiać.
Po kilku okrążeniach można nabrać prędkości, wtedy myśli się już tylko o jeździe, jadąc sam na sam ze swoim ciałem, rozumiemy już jak się poruszać, by nie upaść. Cieszymy się obecnością wszystkiego co nas otacza, muzyka i jej szybki rytm, sprawia, że chcemy jechać szybko. Jednak uważać trzeba by nie rozpędzić się za bardzo, gdyż trudno się wtedy zatrzymać. Zaś wtedy można wpaść na innych ludzi, rozbić się o nich, stracić równowagę, przewrócić ich i mocno potłuc, albo oni zrobią unik, a my skończymy na lodzie, albo wszyscy się zderzą i potłuką się razem, lub też oni upadną, bo z zaskoczenia zajedziemy im drogę, jakkolwiek możliwości jest wiele, raczej nie ułatwia to jazdy, jadąc za szybko, zapominając o tym co nas otacza, rozbijamy się, lub musimy się zatrzymać z różnych powodów, zamiast delektować się jazdą.
Dlatego zalecana jest jazda, nie za wolna, ale też nie za szybka, w naszym własnym, naturalnym tempie. Taka podczas, której można czuć jak nasze nogi, ręce i kręgosłup odpowiednio ustawione współpracują ze sobą. Kiedy jedziemy w sposób rozluźniony lekko pochyleni, z ugiętymi nogami, a nie jesteśmy zbyt sztywni, możemy lekko łapać zakręty i gnać wprost przed siebie. Możemy słuchać muzyki i przy tym widzieć innych wokoło i cieszyć się tym, możemy czuć orzeźwiający chłód lodu i jechać spokojnie, radośnie do przodu.
I jeszcze co należy pamiętać, trzeba się cieszyć własną jazdą i własnym stylem i tempem. Wokół nas zawsze będą szybsi od nas jeźdźcy, których nie bacząc na nic mogą w każdego wjechać i go stratować, zawsze też będą nowi uczniowie, którzy dopiero starają się stanąć na nogach. Trzeba uważać na jednych i na drugich, pierwszym się nie dać rozjechać, a na drugich nie wjechać. Oni mają własne swoje tempo, ich własny styl na dany moment i dzień.
Dobry skater nie może martwić się tym, że ktoś jest dużo szybszy, czy porusza się z większą gracją. Każdy niech jedzie ciesząc się tym co ma, swoimi możliwościami i swoją racją. Być może nie dorówna mistrzom, ale poruszając się w zgodzie ze sobą, może z tej jazdy czerpać radość. I trzymać za rękę czule kogoś i nigdy nie mieć tej jazdy dość.
uljado 04.01.2014

i nigdy nie mieć dość ;-)
OdpowiedzUsuń